WYNIKI SMACKDOWN LIVE – 29.11.2017

Galę rozpoczął Shane McMahon, który pojawił się w ringu z mikrofonem.

Przywołał on Daniela Bryana, który po chwili pojawił się i przywitał z Sahne’em.

Rozmowa jednak nie przebiegała w spokojny sposób. Panowie pokłócili się o sprawę zwolnienia Samiego i Kevina, które popierał Shane. Daniel natomiast bronił zawodników. Powiedział, że ich zwolnienie nie ma sensu, gdyż po prostu pójdą oni na RAW. Uważa ich za bardzo utalentowanych zawodników, którzy powinni dostać drugą szansę. Shane przypomniał Danielowi o tym co zrobili oni jemu, jego rodzinie i całemu rosterowi SmackDown, jednak Daniel został przy swoim. Na koniec Shane zmodyfikował pojedynek Kevina Owensa z Randy’m Ortonem na walkę bez dyskwalifikacji, gdyż obawiał się on interwencji Samiego Zayna w tej walce, po czym panowie podali sobie ręce kończąc segment.

 

– Tag team match: The New Day (Kofi i Xavier Woods) pokonali Sheltona Benjamina i Chada Gable’a.

 

Po walce mieliśmy krótki segment z udziałem Charlotte Flair, Naomi i Natalyi, które zdecydowały się współpracować przeciwko Liv Morgan, Ruby Riot i Sarze Logan.

 

– Tag team match: The Bludgeon Brothers pokonali The Hype Bros po chyba jeszcze krótszej walce niż tydzień temu.

Po walce przeprowadzono  wywiad z The Hype Bros, podczas którego Mojo Rawley zaatakował Zacka Rydera, co było dosyć zaskakujące, gdyż większość myślała, że raczej to Zack zaatakuje swojego partnera z drużyny. Po chwili obijania przyjaciela Mojo opuścił arenę pozostawiając Zacka Rydera obolałego w ringu.

 

– Handicap match: Aj Styles pokonał The Sign Brothers.

Po walce Jinder Mahal zaatakował swoich „Ochroniarzy” wykonując na obu swój finisher.

 

Potem mieliśmy przyjemność usłyszeć krótki wywiad z Liv, Ruby i Sarą, w którym poznaliśmy nazwę ich stajni, a nazywa się ona „The Riot Squad”.

 

– 6 woman tag team match: Riot Squad pokonał Charlotte Flair, Naomi i Natalyę, a raczej Charlotte i Naomi gdyż Natalya opuściła drużynę na początku walki

 

– No DQ match: Kevin Owens pokonał Randy’ego Ortona.

Zostaw komentarz