PIĘKNA STRONA WRESTLINGU #3 – KOBIECY ROYAL RUMBLE MATCH

Witam wszystkich serdecznie w Pięknej Stronie Wrestlingu!

W dzisiejszym artykule chciałbym się odnieść do koncepcji kobiecego Royal Rumble match’u, o którym zrobiło się głośno w ostatnim czasie. Postaram się przedstawić moją opinię na ten temat, czy jest on potrzebny czy nie oraz czy WWE i zawodniczki mogą na tym skorzystać czy może stracić.

 

Zacznijmy od rzeczy najważniejszej czyli kto weźmie udział w tej walce. Czy WWE postawi na zawodniczki nowe czy zdecydują się na ściągnięcie byłych zawodniczek, a może połączą debiuty z powrotami? Jeśli WWE chce aby taka walka się udała nie może postawić tylko na kobiety z głównego rosteru, bo bądźmy szczerzy szału tam teraz nie ma. Ok, jest Sasha, Becky Lynch, Carmella, Asuka, ale co dalej? Tamina i Nia Jax zapewne odwalą rolę typowego giganta, czyli wyeliminują jobberki typu Dana Brooke i wylecą po połączeniu sił przez przeciwniczki i na koniec zostaną zawodniczki wcześniej wymienione. To by było fatalne, gdyż walka byłaby bardzo przewidywalna i zebrałaby słabe oceny przez co będąc pierwszą w historii taką galą już na zawsze zostawiłaby łatkę słabej walki i ciężko byłoby odbudować taki hype na tą walkę jaki był za pierwszym razem. Jeśli już myślimy o powrotach to muszą być one spektakularne. W ringu ponownie powinny pojaiwć się zawodniczki, które za czasów swojej świetności wryły nam się w pamięć, za którymi tęsknimy i pragniemy ich powrotu do ringu, a jeśli zmieszamy to jeszcze z naszymi upragnionymi debiutami to na pewno nie będziemy rozczarowani tą walką. Sam pomysł kobiecego Rpyal Rumble jest świetny. Będzie on swoistą klamrą, uwieńczeniem Women’s Revolution. Kobieca dywizja wystrzeli w górę, gdyż wywoła ona ogromne zainteresowanie ludzi, a same zawodniczki nie będą już uważane za zwykły zapychacz a za bardziej równoważną z męską dywizją część biznesu. Samo WWE może zyskać wiele pod względem biznesowym, gdyż promując coś nowego, historycznego, budując hype na powroty itd. Mogą przyciągnąć ogromną masę ludzi na galę jak i przed ekrany. Biorąc pod uwagę aktualny poziom kobiet w całej federacji możemy być pewni, że ringowo ta walka będzie na wysokim poziomie, ale jest jedna ciekawa rzecz, a mianowicie jak WWE będzie budowało sposób eliminacji zawodniczki, bo w kwestii mężczyzn najczęściej mamy prosty przerzut przez trzecią linę, a jak to zrobić w kwestii kobiet, gdzie niektóre zawodniczki są o pół metra niższe niż najwyżsi zawodnicy? Czy obniżyć liny? A może skupić się na elininacjach bardziej technicznych typu jakichś przerzutów z użyciem nóg, bo czy przerzucenie takiej Kairi Sane czy Alexy Bliss, które mają po 155 cm wzrostu nie wyglądałby po prostu nierealistycznie i kiczowato? Tą kwestię zostawiam jednak dla decyzji WWE, gdyż sam nie wiem jak miałoby to wyglądać.

 

Podsumowując, jestem za tym pomysłem i naprawdę nie mogę się doczekać pierwszego w historii Royal Rumble match’u kobiet.

Zostaw komentarz