WrestleOne.pl

Polski portal o Wrestlingu!

CZY PAIGE DA SOBIE RADĘ Z KARIERĄ POZARINGOWĄ? – MÓJ POŻEGNALNY ARTYKUŁ

Im więcej przeżyjemy, tym stajemy się silniejsi. Każdy błąd czegoś Nas uczy. Każda próba naprawienia błędu jest dobra, ponieważ świadczy o samozaparciu. Co jednak z sytuacją, kiedy los zrzuca na Nas kilka poważnych problemów po kolei, jeden po drugim, kiedy jeszcze nie uporaliśmy się ze wspomnieniami poprzednich sytuacji?

Sama Paige mówiła w wywiadach, że była bliska popełnienia samobójstwa. Dotyczyło to naturalnie wycieku Jej nagich zdjęć oraz filmów pornograficznych. Ciężko się uporać z taką sytuacją. Fala hejtu, jakichś insynuacji, robienie z Niej – przepraszam za określenie, ale nie da się tego inaczej nazwać – dziwki. To wszystko sprawiło, że psychika Angielki została totalnie zniszczona. Mimo to wyleczyła kontuzję, wzięła się w garść i spróbowała raz jeszcze wszystko zacząć od nowa. Federacja dała pod Jej skrzydła dwie zawodniczki z NXT, wszystko układało się wręcz genialnie, dopóki nie doznała kontuzji, która przekreśliła Jej dalszą karierę. To kolejny cios w przeciągu kilku miesięcy.

Pewnie zadała sobie pytanie: „dlaczego ja?”. Na to pytanie nikt nie jest w stanie odpowiedzieć poprawnie. Nie można wykluczyć, że brak informacji odnośnie zakończenia przez Nią kariery jest spowodowane tym, iż tak, jak informowałem wczoraj – federacja daje Jej czas na uporanie się z tym faktem.

Przecież gdyby miała zostać managerką Absolution, wyobraźcie sobie, jakie emocje musiałyby Nią targać. Jej koleżanki po fachu walczą w ringu, a Ona stoi przy nim i może jedynie obserwować. Jestem pewien, że jako menadżerka spisałaby się genialnie, ale czy to ma jakikolwiek sens? Czy dokładanie sobie kolejnego bólu, oprócz zysków finansowych przynosi jakieś korzyści?

Jeżeli czytacie czasem wywiady z byłymi zawodnikami, którzy zakończyli kariery zwyczajnie przez już podeszły wiek, zapewne zauważacie, iż każdy wspomina, że chciałby jeszcze raz zawalczyć, poczuć tę adrenalinę, emocje, owacje fanów. Co ma powiedzieć młoda zawodniczka, która musiała zakończyć karierę przez kontuzję, a federacja każe Jej stać przy ringu i patrzeć, jak koleżanki walczą? Nie chcę sobie nawet wyobrażać tego cierpienia.

Przekładając to na współczesny język: to tak, jakbyście mieli swoją ulubioną grę, którą twórca zamknął, ponieważ nie przynosiła dochodów. Widzicie później logo tej gry, ale nie macie nigdzie przycisku „graj”, bo ktoś Wam ten dostęp zablokował. Jedyne co Wam zostało, to oglądanie starych gameplay’ów innych graczy (bądź swoich jeśli nagrywaliście).

Po tym, że federacja nadal nie wydała oświadczenia i nie znamy dalszej roli Paige możemy śmiało stwierdzić, że była mistrzyni Div jest w rozsypce. Plany federacji czasem zmieniają się nawet kilka minut przed galą, więc naprawdę ciężko brać tu pod uwagę opcję, że nie mogą się zdecydować co zrobić z Angielką.

Można jedynie mieć nadzieję, że weźmie się Ona w garść i będziemy mogli jeszcze nie raz i nie dwa zobaczyć Jej talent, charyzmę oraz silną wolę. Życzę Jej powodzenia!

A Wam życzę wielu wrestlingowych emocji razem z portalem WrestleOne. Niestety – moja przygoda z tą redakcją dobiegła końca, dlatego dziękuję nikomu innemu, jak tylko Wam, drodzy Czytelnicy. Dziękuję za Wasze opinie, ciepłe słowa, które wiele razy słyszałem oraz za cierpliwość, bo wiem, że czasem moje wpisy nie były na najwyższym poziomie. Niemniej jednak nie chcę się tu zbyt długo rozwodzić. Jeszcze raz dziękuję i do zobaczenia! 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *