WrestleOne.pl

Polski portal o Wrestlingu!

W JAKI SPOSÓB WRESTLING JEST POSTRZEGANY W POLSCE? – ARTYKUŁ

Witam Was po dość sporej nieobecności!

Przygotowałem dziś myślę, że dość ciekawy artykuł, do napisania którego zainspirowała mnie… rodzina. Zdziwieni? Zainteresowani? Jeśli tak, to zapraszam do czytania!

Myślę, że w pierwszej kwestii na pewno się ze mną zgodzicie: istnieją ludzie o różnych charakterach. Każdy patrzy na świat z innej, subiektywnej perspektywy, lecz w pewnych kwestiach niektórzy myślą podobnie, dlatego też ludzi wypowiadających się na temat wrestlingu podzieliłbym na trzy grupy:

– Znający się na wrestlingu

– Oglądający, ale nie znający się na nim

– Nie oglądający, lecz wypowiadający się negatywnie

Pozwólcie, że zacznę od dołu, ponieważ ludzie nie oglądający wrestlingu, nie znający się na nim, a wypowiadający się na jego temat są po prostu głupcami. Jest złota zasada – „nie znam się – nie wypowiadam się”, lecz Nasza polska mentalność nakazuje wszędzie wtrącić swoje trzy grosze. Przykre, lecz prawdziwe. Mam jednak się zająć postrzeganiem wrestlingu również i przez takich ludzi. To dość proste – według Nich wrestling jest udawanym [cenzura], a zawodnicy nie umieją się bić. Mogliby iść do takiego UFC, Bellatora czy nawet KSW i tam pokazać co potrafią.

Jeżeli jakaś osoba hejtująca wrestling (a wiem, że takie również czytają wpisy na tej stronie), niech odpowie mi, proszę czy zna takie osoby jak Brock Lesnar, Bobby Lashley, CM Punk czy nawet Shinsuke Nakamura? Oni wszyscy walczyli w MMA. Niektórzy z sukcesami (Brock Lesnar – były mistrz UFC wagi ciężkiej), a niektórzy wręcz przeciwnie (CM Punk – porażka w swoim debiucie), ale to pokazuje, że ci ludzie nie biorą się znikąd.

Ktoś się oczywiście przyczepi i powie, że większość z nich, to i tak gracze futbolu amerykańskiego. Okej, zgodzę się, ale graliście kiedyś w to? Statystycznie zawodnicy grający w NFL są równie poobijani co Michał Materla w słynnej trylogii z Jay’em Silvą (KSW), więc również wiedzą co to ból, cierpienie. Mam więc apel do wszystkich hejtujących: najpierw zapoznajcie się z tematem, później wypowiadajcie się na dany temat.

Kolejna grupa osób, to tacy, którzy oglądają, ale nie za bardzo rozumieją ideę tego przedsięwzięcia. Tutaj muszę wyjaśnić Wam, dlaczego napisałem, iż do napisania tego artykułu zainspirowała mnie rodzina. Są to właśnie osoby, które bardzo chętnie oglądają wrestling, ale niezbyt orientują się, iż to naprawdę jest reżyserowane. Prosty przykład: na Extreme Sport Channel transmitowane było wczoraj Raw. Roman Reigns skuty kajdankami. Wówczas wbiega Brock Lesnar: jeden German Suplex, kolejny, chair shooty, na dokładkę F-5 oraz przewrócenie noszy. Nawet nie wiecie jak dziwnie było słyszeć „to niesprawiedliwe! Ci ochroniarze to są słabi!”. Wówczas gdy ja miałem uśmiech na twarzy, Oni dostawali białej gorączki.

Takich ludzi właśnie szanuję i cieszę się, że postrzegają wrestling właśnie tak, a nie inaczej. Taka niewiedza zdecydowanie pozwala wczuć się bardziej w ten „serial”, w którym nigdy nie wiadomo co się stanie. Tego właśnie mi brakuje kiedy oglądam wrestling obecnie – tej frajdy, którą traci się wraz z nabywaniem wiedzy na jego temat, czytaniem spoilerów i newsów. Pewnie sami pamiętacie dzieciństwo, zwłaszcza kiedy oglądaliście walki/segmenty z udziałem The Undertakera. Ktoś z Was nie bał się? Paradoksalnie dobrze byłoby poczuć jeszcze raz ten strach, tę niewiedzę, jednak My, którzy znamy się na wrestlingu nigdy już tego uczucia nie doznamy.

Tym zgrabnym krokiem przejdźmy do ostatniej, lecz nie sądzę, że najlepszej grupy – do ludzi, którzy znają się na wrestlingu. Dlaczego nie najlepsza społeczność? Za dużo kłótni, sporów, rywalizacji między sobą „bo ja lubię Reignsa, a tu Lesnara to jesteś fuj”. Oczywiście było to z przymrużeniem oka. Naprawdę cieszę się, że coraz więcej ludzi ogląda wrestling i naprawdę te osoby zaczynają rozumieć, o co tak naprawdę chodzi. Wiedza na temat tej rozrywki sportowej mimo swoich wad o których wcześniej wspomniałem, ma również zalety – możemy przecież naprawdę miło podyskutować na temat wrestlingu, wymienić się opiniami na jego temat.

Mój apel jest więc taki: nie zwracajmy uwagi na hejterów, ponieważ tacy będą zawsze; nie tłumaczmy ludziom nie znającym się, a oglądającym, jeśli tego nie chcą – niech mają dalej frajdę z oglądania wrestlingu i podążania za kolejnymi storyline’ami; My, którzy znamy się na wrestlingu – szanujmy się nawzajem. Dyskutujmy, ale nie kłóćmy się.

Zapraszam również do zapoznania się z najnowszym filmem Typowego Balika: [LINK]

Link do Naszego typera: [LINK]

Zachęcam również do polubienia Naszego oficjalnego fan page’a by być na bieżąco: [LINK]

2 thoughts on “W JAKI SPOSÓB WRESTLING JEST POSTRZEGANY W POLSCE? – ARTYKUŁ

  1. Artykuł wyskoczył mi w proponowanych informacjach na chromie. Dziwne bo nie czytam polskich stron o wrestlingu. Są wolne, artykuły słabe, a polskie IWC to w 90% gówniarzerskie rakowisko marków. Smarci z kolei w drugą stronę: Indy warriors i ich ograniczone zdanie to jedyne co mają do przekazania XD. Tu jakoś tytuł mnie zaciekawił bo liczyłem na choć trochę jakiegoś dziennikarstwa ale się zawiodkem. W sumie artykuł o niczym a jedyne argumenty i tezy nie stanowią nawet grama wyznacznika. Słabo. Wracam na wrestlinginc.com.

    1. Zawiodłeś się dlatego, że nie jestem dziennikarzem, a zwykłym, początkującym facetem, który dziennikarstwo jedynie „liznął” najpierw na Wrestling24, a teraz tutaj. Dodatkowo: nie każdemu dziennikarzowi wychodzi każdy artykuł. Radzę zapoznać się z innymi i wtedy wydać jakąś opinię.
      Pozdrawiam!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *