WrestleOne.pl

Polski portal o Wrestlingu!

CM PUNK PO UFC 225 – ARTYKUŁ

Gala UFC 225 już dawno za Nami. Czas więc na podsumowanie występu CM Punka, zastanowienie się, jaki los Go czeka. Odniosę się również do

  • Przebieg walki CM Punk – Mike Jackson 

Wbrew pozorom walka nie trwała minutę, a cały dystans, czyli 15 minut! Punk zaczął bardzo dobrze. Spróbował kilku kopnięć pod kolano rywala. Widać było płynność w tych kopnięciach i wszystko wyglądało przyzwoicie, lecz widać było tremę oraz wysoko uniesione ręce – to niby dobrze, ponieważ Mike Jackson miał za sobą cztery zawodowe walki i wszystkie wygrał, lecz to jest MMA – trzeba balansować – być czujnym i trzymać gardę, ale nie ustawiać się jak pięściarz, bo może się to skończyć solidnymi low kickami lub middlekickami, które przecież w niedawnej walce zniszczyły Michała Materlę. Mimo tej gardy ciosy Jacksona od czasu do czasu dochodziły do celu, jednak nie były zbyt mocne. O dziwo to Brooks wyprowadził kilka mocnych prawych sierpowych oraz lewych prostych. Brakowało w nich jednak potrzebnego skrętu, by cios wyprowadzony został z większą dynamiką. Jeden cios jednak „podłączył” Jacksona, lecz Punk nie wykorzystał sytuacji. „Chick Magnet” próbował obaleń, lecz było to mocno sygnalizowane, dlatego zamiast w nogi, Phil trafiał w brzuch rywala i niepotrzebnie tracił siłę na szarpaniu się z oponentem. Jacksonowi udało się wyprowadzić kilka solidnych ciosów, jednak Punk odpowiedział obaleniem. Wykonał kilka ciosów w parterze, a niedługo później runda zakończyła się. Jackson wyglądał na świeżego, u Punka zarys dawał naruszony nos oraz ciężki oddech przez długie próby obaleń rywala. Według mnie – runda minimalnie dla Punka.

Druga runda zaczęła się od wymiany ciosów. Punk dostał kilka solidnych prawych, jednak nadal szedł jak czołg do przodu. W końcu udało Mu się wprowadzić Mike’a w sidła, ponieważ został on zamknięty przy klatce. Z niewiadomych dla mnie przyczyn Brooks wskoczył na oponenta, chcąc chyba zapiąć Gilotynę, jednak Jackson zwyczajnie wywrócił Go na ziemię, lecz o dziwo początkowo to Phil zadawał więcej ciosów z pleców. Nie utrzymał jednak rywala nogami, przez co Mike miał naprawdę bardzo łatwą robotę, co bezwzględnie wykorzystał, obijając twarz bezradnego Punka, który desperacko próbował zapinać między innymi Trójkąt Nogami, jednak nie przyniosło to pozytywnych efektów. Runda zdecydowanie dla Jacksona, a twarz Punka wyglądała jak po zderzeniu z ciężarówką. Widać też było brak tlenu w płucach byłego WWE Championa.

Nikt się nie spodziewał, ale ona nadeszła – trzecia runda. Mało kto spodziewał się, że to potrwa tak długo. Najgorsza informacja dla Punka była taka, że Jackson wyglądał tak, jakby dopiero się rozgrzewał. Brooks mimo wszystko parł do przodu, próbując jakimś potężnym prawym trafić Jacksona, jednak nie przyniosło to skutku – żaden z ciosów nie dotarł do szczęki byłego pięściarza. Co więcej, odpowiadał On potężnymi prawymi, których dźwięk było słychać naprawdę wyraźnie. Punk próbował desperackich obaleń, jednak nic z nic z tego – znów szedł bardziej w brzuch, aniżeli w nogi. Co najgorsze – zakończyło się to tak samo jak w drugiej rundzie – to Jackson znalazł się na górze i bezlitośnie obijał twarz Punka. Runda trzecia również dla Jacksona i werdykt wydawał się jednomyślny – 2:1.

Sędziowie jednak również i pierwszą rundę punktowali dla Jacksona i ostatecznie skończyło się od wszystkich trzech sędziów punktacją 30:26.

  • Przyszłość CM Punka

Od razu po zakończonym starciu pojawiło się mnóstwo plotek na temat tego, co 39-letni Brooks będzie robił w przyszłości. Dana White, właściciel UFC, powiedział jasno – jeżeli Punk przegra drugą walkę – zostaje zwolniony. Znając charakter White’a, zdania dotrzyma i nie zobaczymy więcej CM Punka w największej organizacji MMA na świecie. Na tym jednak świat się nie kończy! Obok UFC jest przecież Bellator – nie ma tak wielkiego rozgłosu, jednak trzeba pamiętać, że Bellator stworzył jednego z najlepszych zawodników bez podziału na kategorie – Hectora Lombarda. Wziąłbym pod uwagę również Nasze rodzime KSW, jednak patrząc na to jak Nasi „profesjonalni” dziennikarze (wiadomo o kogo mi chodzi) postrzegają wrestling, ciężko podejrzewać, że mogliby sięgnąć po CM Punka, choć na pewno popyt byłby ogromny zważywszy na to, że wrestling w Polsce rozrasta się w szybkim tempie i chyba każdy wie, jaką furorę robił CM Punk. Wątpię również by Punk chciał walczyć w Polsce. Inną kwestią są też pieniądze, ponieważ nie mam pojęcia czy włodarze KSW sprostaliby wymaganiom finansowym Phila. Dodatkowo KSW byłoby świetną opcją – w UFC Punk został wrzucony na głęboką wodę, a walka z Jacksonem również nie była przetarciem jak to niektórzy mówili – Mike Jackson to fighter z krwi i kości i nikt mi nie wmówi, że powinien być łatwym przeciwnikiem. KSW za to ma bardzo dobrą metodę na wprowadzenie zawodnika na salony – kontraktują również słabszych zawodników, na tle których Punk mógłby poćwiczyć pewne elementy, wygrać i nabrać pewności siebie, która teraz na pewno jest zaburzona.

Nie można przyszłości CM Punka rozpatrywać jednak jedynie w kontekście MMA. Być może po dłuższej refleksji stwierdzi, że jednak to wrestling jest czymś, do czego jest stworzony i będzie chciał wrócić do profesjonalnego wrestlingu. Nasuwa się jednak jedno, zasadnicze pytanie: gdzie? Informowaliśmy niedawno, że Corey Graves chce porozmawiać z CM Punkiem. Nie wiadomo oczywiście czego ma dotyczyć ta rozmowa, jednak wszystko wskazuje na to, że ewentualnego powrotu do WWE. Nie wydaje mi się jednak prawdopodobne, by Punk wrócił do federacji Triple H’a. Pewnie teraz ocieracie oczy ze zdumienia, ale tak, jest to już federacja Triple H’a, gdzie Vince McMahon odgrywa coraz mniejszą rolę. Wiadomo jakie relacje łączą HHH’a z Punkiem, więc szanse CM Punka na powrót do WWE maleją wprost proporcjonalnie do rozrastającej się władzy Triple H’a. Nie mówię, że Panowie nie mogliby się dogadać, jednak z pewnością musiałby w tym ktoś pośredniczyć. Tutaj znów nasuwa się pytanie: kto mógłby być tą osobą? Corey Graves na pewno nie – jest troszkę za nisko postawioną osobą. Naturalnym kandydatem wydaje się być Paul Heyman, jednak jeżeli plotki się sprawdzą – po SummerSlam nie będzie Go już w federacji. Być może utrzyma z nią dobre stosunki, jednak z pewnością Jego wpływ będzie malał z każdym miesiącem. Oprócz tych dwóch Panów można jeszcze brać pod uwagę Johna Cenę. Wbrew pozorom jest On najmądrzejszy z całej tej bandy towarzystwa i zdaje sobie sprawę, że dla Vince’a liczą się pieniądze, a pieniądze = CM Punk, lecz patrząc na to, że John odgrywa w tym momencie rolę part-timera ciężko jest stwierdzić, ile ma jeszcze do powiedzenia w federacji. Punk wystąpi na gali All In, gdzie zjadą się jedni z najlepszych wrestlerów. Wydarzenie to odbędzie się 1 września 2018 roku. Wtedy będziemy mądrzejsi, co Punk zamierza zrobić dalej.

  • Fala hejtu w polskich mediach

To coś, co najbardziej mnie jednocześnie rozśmieszyło i zasmuciło. Po porażce Punka wyszło Nasze polskie „cebulactwo”. „Pi*da nie fajter” – tak napisał jeden z użytkowników na grupie o tematyce wrestlingowej. Jego zdanie podziela wiele osób, chyba nie do końca znających się na tym, jak funkcjonuje MMA i jaki stres wiąże się z występami w oktagonie. Przypomnę tylko komentarze po walce Popek – „Hardkorowy Koksu”: „Burnejka, jesteśmy z Tobą!”, „Zrewanżujesz się temu wytatuowanemu pajacowi! i inne tego typu teksty. Pisali to ludzie, którzy widzieli, że odklepał On po ciosach w parterze. Porównajcie to z walką Punk – Jackson na UFC 225. Punk dostawał o wiele solidniejsze ciosy. Mimo wszystko nie odklepał, nie poddał się i z podniesioną głową opuścił klatkę. Mógł powiedzieć „dość”, jednak tego nie zrobił. Nie przewrócił się też po ciosach, które powaliłyby niejednego zawodnika z o wiele większym doświadczeniem. Łatwo hejtować kogoś siedząc przed komputerem, jedząc chipsy, popijając je colą i ważąc tyle, co jeden z prowadzących kanał o wrestlingu.

Ktoś pewnie już pomyślał sobie: „ale przecież CM Punk walczył tyle razy w WWE! Powinien mieć opanowany stres!”. Jasne, ale zależy czy mówimy o stresie przed publicznością, czy przed walką. Punk walczył u siebie, był nakręcony, ale tu nie chodziło o stres związany z fanami, lecz o stres związany z walką. Co innego wejść do ringu WWE mając świadomość, że nikt nie chce Ci w nim zrobić krzywdy, a czymś innym jest wejście do oktagonu, gdzie masz świadomość, iż rywal chce Cię wręcz zabić, co zresztą widzisz w jego wzroku. Dodatkowo – Punk wytrzymał całe piętnaście minut. Piętnaście minut męskiej walki, podczas której nie jest najważniejsze, ile ciosów przyjął i czy wygrał, a ile doświadczenia nabrał. Była to bezcenna lekcja MMA, którą być może będzie mógł wykorzystać w kolejnych starciach. Najważniejsze, że CM Punk spełnia swoje marzenia o byciu profesjonalnym sportowcem i idzie cały czas do przodu. Zwracam się więc teraz do ludzi, którzy wylali swoje żale w mediach społecznościowych: Punk pokazał niezłomny charakter i duży progres jeżeli chodzi o dyscyplinę taktyczną oraz umiejętności. Zacznijcie więc szanować ludzi, którzy wchodzą do oktagonu, bo naprawdę trzeba mieć dużą odwagę, by się tam znaleźć i podjąć rękawicę.

Mimo wszystko życzę sobie, jak i Wam, by CM Punk wrócił do wrestlingu, bo brakuje Go zdecydowanie, a jeszcze kilka lat może Nam dać bardzo dobre widowisko.

1 thought on “CM PUNK PO UFC 225 – ARTYKUŁ

  1. „Radaktor” ma chyba małe albo nawet zerowe pojęcie o mma. Po pierwsze walka Punka była FATALNA! Była tragiczna i pokazał tylko, że ma serce do walki lecz żadnych umiejętności. Po drugie Mike Jackson to kompletny placek, najlatwiejszy przeciwnik jakiego można było sprowadzić do UFC dla Punka. Przed walką obydwaj mieli taki sam bilans zawodowych walk (0-1), obyswoje przegrali szybko w swoich debiutach z Mickey Gallem. Tak, Jackson ma tyle samo walk zawodowych co Punk. Wcześniej walczył jako amator, lecz jako zawodowiec to kompletne dno, a Punk jeszcze większe. Punk przegrał wszystkie rundy i punktacja wynosiła 30-26 czyli spora dominacja Jacksona. Polecam albo posiedzieć w tematyce mma kilka lat i wtedy pisać takie rzeczy albo skupić się tylko na pro-wrestlingu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *