WrestleOne.pl

Polski portal o Wrestlingu!

TOP 10 KOBIET TYGODNIA + WAŻNE OGŁOSZENIE

Witam Was bardzo serdecznie w ostatnim przeze mnie robionym artykule z serii „Top 10 kobiet tygodnia”. Wspomniane w tytule ogłoszenie, znajduje się pod zestawieniem.
Tym razem federacja zaserwowała Nam sporo wrażeń jeżeli chodzi o żeńską część rosterów, głównie za sprawą zbliżającego się Evolution. W pewnych momentach brakowało logiki, niektóre zawodniczki pokazały się poniżej oczekiwań, ale trzeba przyznać, że nie było najgorzej. Nie przedłużając – zapraszam do czytania!

10. Mickie James

Mickie zaskoczyła mnie i to bardzo pozytywnie. Wraz z Alexą Bliss stworzyła naprawdę dobry duet i brała odpowiedzialność na swoje barki, przez co przez chwilę zawiało starymi czasami. Naprawdę bardzo dobrze się Ją oglądało i zacieram ręce na Jej walkę z Litą.

9. Sonya Deville

Sonya niestety przegrała pojedynek z Charlotte, ale pokazała się z naprawdę bardzo dobrej strony. Miejmy nadzieję, że to zwiastuje zdobycie przez Nią i Mandy Rose tytułów tag teamowych, ponieważ z pewnością będą jednymi z faworytek.

8. Ronda Rousey

„Nie jestem drugim Brockiem Lesnarem” – oczywiście… Walka tag teamowa powinna opierać się przede wszystkim na współpracy, a nie na tym, że Natalya pracuje przez 3/4 walki, a Ronda stoi w narożniku. Nie takiej mistrzyni chcemy. Oczywiście Ronda i Natie wygrały, ale sam występ Rousey na duży minus.

7. Shayna Baszler

W tym tygodniu Baszler odnotowała błyskawiczne zwycięstwo, by pokazać, że mimo utraty pasa, nadal jest bardzo groźną zawodniczką. Był to wyraźny sygnał w kierunku Kairi Sane. Zabrakło mi kolejnego brawlu albo chociaż krótkiej wymiany słownej, ale nie ma co narzekać. Na razie feud jest prowadzony przyzwoicie.

6. Brie Bella

Kolejna z Bellasek w zestawieniu. Brie pokonała Maryse przez dyskwalifikację, a potem wraz ze swoim mężem – Danielem Bryanem – wygrali brawl z wyżej wspomnianą Maryse oraz The Mizem. Brie i Daniel wydają się zdecydowanymi faworytami na Hell in a Cell.

5. Natalya

Natie pokazała się z bardzo dobrej strony, mimo że musiała ciągnąć cała walkę sama, gdyż koleżanka z narożnika niezbyt kwapiła się do pracy. Tak czy siak – Natie notuje kolejne zwycięstwo, zapewne by mocniej podbudować Ją do starcia na Evolution.

4. Nikki Bella

Oczywiście RAW nie mogło obejść się bez botcha jednej z „bliźniaczek”. Mimo to wygrała z mocno budowaną ostatnio Ruby Riott. Szkoda, że Ruby wygrywała kolejne starcia tylko po to, by podłożyć się plastikowi. WWE zupełnie postradało rozum.

3. Charlotte Flair

Flair w tym tygodniu pokonała po zaciętym starciu Sonyę Deville czym udowodniła, że jest w dobrej formie. Niestety Becky Lynch ponownie zaatakowała Ją i dlatego SmackDown Women’s Champion jest oczko niżej od swojej rywalki z Hell in a Cell.

2. Becky Lynch 

Irlandka nie zwalnia tempa! Tuż po walce Charlotte, pretendentka zaatakowała Ją, poobijała i zapięła Dis-Arm-Her. Póki co nie widać innej opcji, jak tylko zwycięstwo Becky na Hell in a Cell. Oby zdobyła tytuł i wreszcie udowodniła, że to Ona jest górą.

1. Bianca Belair/Nikki Cross

Nie mogłem zdecydować się, która z Pań zaprezentowała się lepiej w tym starciu. Jedno jest pewne – wykręciły świetne starcie, które zakończyło się podwójnym wyliczeniem, gdyż zawodniczki nie zdołały wrócić na ring. Później rozpoczął się naprawdę solidny brawl, a którego zwycięsko wyszła Cross. Mimo wszystko nie stawiałbym Jej dzięki temu wyżej. Zdecydowanie najlepsze starcie całego tygodnia!

Skoro zestawienie jest już za Nami, przejdę do ogłoszenia, nad którym myślałem sporą ilość czasów. Po kilku tygodniach przemyśleń stwierdziłem, że moja przygoda z WrestleOne niestety dobiegła końca. „Top 10 kobiet tygodnia”, które robiłem przez ostatni miesiąc, było jedynym co trzymało mnie jeszcze przy Redakcji. Cieszę się niezmiernie, że mogłem zakończyć swoją przygodę, zastępując mojego przyjaciela – Sebastiana, który od przyszłego tygodnia wróci do wstawiania owej „topki”.

Drodzy Czytelnicy, chcę teraz napisać kilka słów właśnie do Was. Dziękuję Wam za wszystkie polubienia pod postami, za wszystkie komentarze – i te dobre, i te złe, ponieważ to skłaniało mnie do refleksji i innego postrzegania pewnych spraw. Dziękuję ze słowa wsparcia, które kierowaliście do mnie nawet prywatnie. Było mi niezmiernie miło, że mogłem dostarczać Wam najświeższych informacji ze świata wrestlingu i dzielić się z Wami moimi opiniami. Dziękuję za wyrozumiałość i wszystkie wspólnie spędzone chwile, choćby podczas Royal Rumble 2018, kiedy miałem okazję rozmawiać z kilkoma czytelnikami na Skypie.

To ogłoszenie nie oznacza zakończenia mojej przygody z wrestlingiem. Mam kilka pomysłów związanych z wrestlingiem, więc jeśli interesowała Was moja twórczość za czasów WrestleOne – zachęcam do bacznego obserwowania YouTube’a, pisania na Facebooku po więcej informacji oraz śledzenia innych stron internetowych związanych z wrestlingiem, ponieważ najprawdopodobniej znajdę się w jednej z nich.

Jeszcze raz dziękuję za wszystko!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *