WrestleOne.pl

Polski portal o Wrestlingu!

TOP 10 KOBIET TYGODNIA Z UWZGLĘDNIENIEM MIXED MATCH CHALLENGE

Witam serdecznie!

Ten tydzień może i nie był jakiś obfity w walki kobiet, ale dało się z tego wybrać 10 zawodniczek, które na znalezienie się w tym zestawieniu zasłużyły, co nie zdarza się ostatnio zbyt często. Byliśmy świadkami między innymi dobrego odcinka Mixed Match Challenge, heroicznej postawy Riott Squad w ratowaniu pojedynku, popisu technicznego Kairi Sane, kolejnej genialnej sceny z Becky oraz walki tag teamowej na SmackDown podbudowującej starcie Asuki i Naomi z Iconic Duo na Super Show-Down. Ostatnie siedem dni mimo turbulencji zapisuję na korzyść dywizji kobiet i czekam na lepsze. Przejdźmy już jednak do samego zestawienia.

8. The Riott Squad

Może i ich walka, biorąc pod uwagę całokształt, była słaba, ale ta trójka robiła wszystko, żeby uratować tę walkę. Pokazały one tym samym klasę, jaką prezentują. Szkoda tylko, że na ten moment służą tylko do podbudowywania innych i wypełniania jakoś karty walk. WWE zachowuje się w stosunku do nich żałośnie. Jeszcze daje nam na dobicie Ronda vs Ruby. Czy naprawdę odklepywanie przez Ruby Riott, jest dobrą podbudową pod Evolution? Nie wiem, co musiałoby opętać zarząd, żeby Ruby wygrała tę walkę, więc nie widzę innego zakończenia pojedynku jak wspomniane wcześniej.

7. Naomi

Razem z Asuką wypadły razem dosyć dobrze i chciałbym je widzieć jako tag team. Obie są pchane w bezsensowny mid-card, a jako team mogą pokazywać się częściej. Szczególnie boli traktowanie Asuki, która ze szczytu spadła równią pochyłą na dno. Wygrywa Royal Rumble i nie dostaje swojego momentu, nie dostała nawet tytułu na próbę, co ja mówię, po utracie streaku nawet szansy na niego nie dostaje. Naomi podobnie zeszła z mistrzyni na dno. Czy w zarządzie muszą być osoby, które potrafią zepsuć każdego zawodnika i zawodniczkę?

6. Carmella

Carmella może i walki nie wygrała, ale pokazała się z wyśmienitej strony poza ringiem. Te segmenty z Truthem są genialne. W Mixed Match Challenge również pokazali kawał rozrywki. Możemy z tego wywnioskować jedno: Carmella poza ringiem ma totalny full package. Odnajduje się świetnie jako face i jako heel. Bawi publiczność, a gdy trzeba, to doprowadza kibiców do białej gorączki. Z kilku słów potrafiłaby ułożyć promo na parę minut. Jeszcze połączenie jej z R-Truthem jest wielkim plusem. Oby ich nie rozłączyli, bo mogą osiągnąć naprawdę wiele. Oj coś mi się wydaje, że nawet Alexa z Braunem mieliby problem z przyćmieniem tej pary.

5. Asuka

O teamie z Naomi wspomniałem już wcześniej, więc przejdźmy może do jej występu w Mixed Match Challenge. Na plus na pewno wyszło to, że Japonka wygrała. Dosyć zabawne też było jak rządziła Mizem i jak się co jakiś czas kłócili. Wypadała jak stereotypowa Japonka z tym swoim krzykiem. Do tego mieliśmy jeszcze całkiem dobry występ ringowy i sytuację z Truthem i Mellą, ale tego na plus jednak nie zapiszę, gdyż dla mnie Asuka przez długi czas odgrywała rolę bardziej poważnej zawodniczki i tańczenie na środku ringu w dosyć… dziwny sposób troszkę źle wpływa na tę postać, ale biorąc pod uwagę wszystko wypadła jak najbardziej na plusik.

4. Nia Jax

Czy tylko mi się wydaje, że gdy Nia nic nie mówi i robi swoje, to wypada lepiej? Nawet jako face, gdy nic nie mówi, a wchodzi do ringu i niszczy w mak Alicię wygląda to lepiej i dostaje lepsze reakcje, niż jak bierze mikrofon w dłoń po takiej samej walce. Tylko apeluję do Was działacze WWE! Nie pchajcie jej na pachoła Rondy! Zostawcie ją z Ember albo zróbcie mega heela, ale nie przyjaciółkę Rousey. Wyszła z poziomu dna, to dajcie jej ludzie pokazać to, co potrafi najlepiej, czyli niszczyć!

3. Mickie James

Mickie zastępuje Sashę Banks i robi to godnie. Dwie dawne gwiazdy pasują do siebie świetnie. Jeszcze ten Lio Rush, który wszystko uzupełnia. Mickie pokazała się w ringu dobrze, a nawet śmiem stwierdzić, że najlepiej z czwórki kobiet, które wystąpiły w ostatnim odcinku Mixed Match Challenge. Jest może trochę starszą, ale tą samą Mickie, która jak nikt inny zasługuje na pobicie rekordu Trish, lecz nie według federacji. Może jakby nazywała się Mickie Flair, Mickie McMahon, albo Mickie Rousey to ten rekord by nawet podwoiła, ale cóż, nie liczą się zasługi i umiejętności, a wiele innych czynników niemających sensu.

2. Kairi Sane

Japonka kolejny raz pokazuje, dlaczego uważam ją za technicznego geniusza. Mimo krótkiej walki pokazała więcej, niż wiele potrafiłoby w dłuższym czasie. Szybko poprowadziła walkę, perfekcyjnie wykonany finisher, jeszcze to magiczne DDT. Już zacieram ręce na jej walkę z Shayną, bo to, co one robią z tym feudem nadaje się na walkę wieczoru Evolution. Mimo iż są dla siebie totalnymi przeciwieństwami to zgrały się jak Bonnie i Clyde. Szkoda tylko, że WWE za niedługo zabierze Shaynę, bo będzie brakować takiej postaci jak ona w NXT.

1. Becky Lynch

Czy ja muszę tutaj coś dodawać? To, co pokazuje Becky od czasu, jak dostała możliwości od zarządu, jest nienaturalnie dobre. Jest tak świetna, że jako heel dostaje większy pop niż Styles, Rousey, Charlotte, Roman, czy nawet Seth Rollins. Raz WWE zrobiło to, co fani chcieli i dostali odpowiedź ponad stan. Czy coś takiego nie przyniesie im więcej pieniędzy niż usilne wpychanie nam nielubianych postaci? Czy naprawdę tak ciężko pojąć to, że jak się da komuś co chce, to ten ktoś będzie chciał przyjść ponownie? Przejdźmy jednak do Becky. Świetna postawa w segmencie z Charlotte, zniszczenie Lany, czego chcieć więcej. Sprawdza się jako mistrzyni i oby nikt nie wpadał w najbliższym czasie na genialny pomysł odebrania jej pasa na show w Australii czy na Evolution.

Podsumowanie:

W porównaniu do tygodnia poprzedniego z listą pożegnały się Bayley, Lacey Evans, Aliyah, Maryse, Ember Moon, Ronda Rousey i Charlotte Flair. Natomiast wskoczyły na nią Kairi Sane, Mickie James, Carmella, Naomi i The Riott Squad. Becky dalej pozostaje na szczycie pewnie idąc po Kryształową Kulę, Nia Jax przesuwa się o 2 miejsca w górę, a Asuka awansowała o 4 lokaty.

Klasyfikacje:

Medalowa:

Miejsce Zawodniczka Złoto Srebro Brąz Razem
1. Becky Lynch 10 2 1 13
2. Charlotte Flair 5 4 2 11
3. Kairi Sane 3 3 2 8
3. Carmella 3 2 4 9
5. Ruby Riott 4 1 1 6
6. Ember Moon 2 4 2 8
7. Asuka 2 0 2 4
8. Sasha Banks 1 1 2 4
9. Alexa Bliss 1 1 1 3
9. Mickie James 1 0 3 4
11. Nikki Cross 1 1 0 2
12. Natalya 1 0 1 2
12. Bianca Belair 1 0 1 2
14. Peyton Royce 1 0 0 1
14. Candice LeRae 0 2 0 2
14. Shayna Baszler 0 2 0 2
14. Billie Kay 0 0 4 4
14. Ronda Rousey 0 1 2 3
19. Nia Jax 0 1 0 1
19. Naomi 0 0 2 2
19. Lacey Evans 0 1 0 1
19. Sarah Logan 0 0 2 2
19. Dakota Kai 0 1 0 1
24. Zelina Vega 0 0 1 1
24. Mandy Rose 0 0 1 1
24. Alicia Fox 0 0 1 1
24. Liv Morgan 0 0 1 1

Punktowa:

Miejsce Zawodniczka Punkty Na liście (raz)
1. Becky Lynch 166 22
2. Charlotte Flair 135 19
3. Carmella 99 16
4. Ember Moon 97 12
5. Ruby Riott 85 13
5. Asuka 85 17
7. Sasha Banks 77 14
8. Natalya 73 13
8. Kairi Sane 73 11
10. Bayley 62 12
11. Alexa Bliss 60 10
11. Mickie James 60 12
13 Ronda Rousey 51 11
14. Naomi 47 9
15. Shayna Baszler 40 9
15 Nia Jax 40 7
17. Mandy Rose 37 8
17. Sarah Logan 37 8
19. Liv Morgan 34 7
19. Billie Kay 32 4
21 Peyton Royce 30 6
21. Dakota Kai 30 7
23 Bianca Belair 29 5
24. Candice LeRae 28 4
25. Lacey Evans 25 7
25. Nikki Cross 25 5
27. Zelina Vega 23 4
28. Sonya Deville 20 6
29. Lana 15 3
30. Stephanie McMahon 12 4
30. Nikki Bella 12 2
32. Brie Bella 10 2
32. Maryse 10 2
34. Alicia Fox 8 1
35. Dana Brooke 7 3
36. Taynara Conti 6 1
36. Aliyah 6 2
38. Paige 4 1
39. Trish Stratus 3 1
40. Santana Garrett 2 1
41. Deonna Purrazzo 1 1

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *