WrestleOne.pl

Polski portal o Wrestlingu!

BREAKING NEWS – MATKA EDGE’A NIE ŻYJE!

Niestety dotarła do Nas smutna informacja. Zmarła Matka WWE Hall of Famera – Edge’a. 7-krotny World Heavyweight Champion ogłosił tę tragiczną nowinę wzruszającym postem na Instagramie:

 

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Today I lost my mom. Judy Copeland aka The Judemeister. The only parent I’ve ever had. She was my rock. The backbone and bedrock that kept my balance through some very tumultuous years. She never doubted me. Ever. I wanna be a wrestler Ma. “Do it.” She scraped together our pennies and kept me fed and clothed and even managed to get me those Kiss action figures and Wrestlemania tickets. Somehow. Because that’s what she did. She supported me and bred me to be the man I eventually became. Took some elbow grease, but I got there. A point where she knew I was going to be fine. I found an amazing partner and I’m the father to two beautiful little girls. I lived my dream and continue to do so because she watered me and let me blossom. She did her job. But I wish she could have stuck around to see the fruits of her labor longer. To the very end she showed me where grit comes from. From your heart. Your spirit. Your mana. Your flame. Your spark. Your soul. I can honestly say I don’t know anyone who had more. She’s free now, and even now thoughts of her make me smile. That’s a life well lived. “Hey Jude, take a sad song and make it better…” You always did.

Post udostępniony przez Adam “Edge” Copeland (@edgeratedr)

Dzisiaj straciłem Mamę. Judy Copeland aka The Judemeister. Jedyny rodzic jakiego kiedykolwiek miałem. Była moim oparciem. Była kręgosłupem, oparciem, które normowało wiele burzliwych lat. Nigdy we mnie nie wątpiła. Powiedziałem, że chcę być napastnikiem. Ona odpowiedziała: „zrób to”. Zgarniała grosze, ale zawsze chodziłem nakarmiony i ubrany, a nawet udało mi się zdobyć figurki Kiss i bilety na WrestleManię. Wspierała mnie i wychowała, bym stał się mężczyzną, którym ostatecznie się stałem. W końcu dotarłem tam – do punktu, w którym wiedziała, że będzie wszystko dobrze. Znalazłem niesamowitą partnerkę i jestem ojcem dwóch wspaniałych dziewczynek. Przeżywałem sen i nadal to robię, ponieważ podlewała mnie i pozwoliła mi zakwitnąć. Wykonała swoją pracę, ale żałuję, że nie mogła być w pobliżu, by częściej widzieć owoce swojej pracy. Do samego końca pokazywała mi, skąd pochodzi ziarno – z Twojego serca. Twój duch, Twoja manna, Twój płomień. Twoja iskra. Twoja dusza. Mogę uczciwie powiedzieć, że nie znam nikogo, kto miał tego więcej. Jest teraz wolna, a nawet teraz myśli o Niej sprawiają, że się uśmiecham. To dobrze przeżyte życie. Hej, Jude, weź smutną piosenkę i uczyń ją lepszą …” Zawsze tak robiłaś.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *