WrestleOne.pl

Polski portal o Wrestlingu!

WYNIKI WWE TLC 2018

Gala WWE TLC 2018 jest już za nami. Jesteście ciekawi wyników? W takim razie zapraszam do czytania!

KICK-OFF

WWE Cruiserweight Championship – Buddy Murphy (c) vs. Cedric Alexander

Pierwsza walka gali należała do dywizji Cruiserweight, gdzie to obecny mistrz tej dywizji, Buddy Murphy, podjął byłego mistrza, Cedrica Alexandra.

Pojedynek jak przystało na tą dywizję był dynamiczny. Oczywiście nie brakowało tutaj momentów zastoju, natomiast chwilę później były one rekompensowane szybkimi akcjami (m.in błyskawiczną serią ciosów i finisherami). Ostatecznie pojedynek zakończył się po tym, gdy to po wykonaniu swojego finishera, Cedric Alexander nie zdołał odliczyć Buddiego do trzech (powód: położenie nogi na dolnej linie), natomiast ten wykorzystał moment zdezorientowania Cedrica, podciął go tak, że ten uderzył w dolny narożnik i wykonał swoją akcję kończącą. Po wykonanym finisherze, Buddy przypiął Cedrica i odliczył go do trzech.

Zwycięzca – Buddy Murphy

Elias vs. Bobby Lashley (Ladder Match)

Drugi pojedynek odbył się na zasadach „ladder match’u”, czyli wygrać można było go tylko poprzez ściągnięcie przedmiotu zawieszonego nad ringiem (w tym przypadku gitary Eliasa).

Walka w zasadzie była wyrównana i od tego zacznijmy na początku. Przez cały pojedynek Panowie wymieniali się posiadaniem prowadzenia, gdzie w większości, Bobby uzyskiwał go przez interweniowanie Lio Rusha, a Elias poprzez wywalczenie go. Pojedynek zakończył się w momencie kiedy to Bobby jak i Lio zostali powaleni przez Eliasa, a ten wspiął się na drabinę i zdjął gitarę. Po zdjęciu gitary, Elias planował użyć jej na Bobbim, jednakże plany pokrzyżował mu Lio, który to wskoczył na niego, wytrącając mu tym samym gitarę. Następnie Bobby zaatakował Eliasa a Lio Rush wykonał na nim potężny splash. Ostatecznie pomimo wygranej walki, to Elias leżał u nóg Lashleya oraz Lio Rusha.

Zwycięzca – Elias

GALA GŁÓWNA

WWE Mixed Match Challenge Final – R-Truth & Carmella vs. Jinder Mahal & Alicia Fox

Trzeci pojedynek gali, a zarazem pierwszy karty głównej, odbył się na zasadach „Mixed Match”, a stawką była wejściówka z numerem 30-stym podczas Royal Rumble match’u 2019.

Pojedynek rozpoczął się na korzyść R Trutha i Carmelli. Podczas ich przewagi nie działo się nic spektakularnego, zwyczajne ciosy i kopnięcia mające na celu wprowadzić obie drużyny w pojedynek. Następnie gdy przewaga była już znacząca dla pierwszej drużyny, nastąpiła przerwa, tak zwany „dance break”. Podczas „dance break’u” w ringu znaleźli się także bracia Singh, którzy ostatecznie po zatańczeniu swojego lokalnego tańca, wylecieli poza ring. Wbrew pozorom, dali oni sporo drużynie Jindera i Alicii, gdyż zaraz po tym, to oni zdobyli przewagę i utrzymywali ją przez jakiś czas, aż do ponownej zmiany Pań na Panów (końcówka była tylko nieco wyrównana). Po tej zmianie ponownie do ringu wszedł R-Truth oraz Jinder Mahal i mogliśmy zobaczyć świetny pokaz umiejętności atletycznych R-Trutha, który jak na swój wiek, bardzo dobrze radził sobie z Jinderem Mahalem (R-Truth – 46l.).  Koniec walki nie należał jednak do R-Trutha, tylko Carmelli. Gdy to Alicia Fox niepostrzeżenie zmieniła się z Jinderem, nawiązała się krótka scenka z nią oraz R-Truthem, którą wykorzystała po chwili Carmella, wykonując swój finisher – Code of Silence, doprowadzając tym samym Alicię do poddania się.

Zwycięzcy – R-Truth & Carmella

SmackDown Tag Team Championship – The Bar (c) vs. The Usos vs. New Day

W czwartym pojedynku udział wzięły trzy najlepsze drużyny dywizji SmackDown i z pewnością jedne z najlepszych w całym WWE.

Walka w zasadzie od samego początku była bardzo wyrównana. Jak mogliśmy oglądać już nieraz, te drużyny zestawione ze sobą potrafią dać niesamowite widowisko i tak też było tym razem. Bracia Uso dali nam serię świetnych superkicków, New Day zapewniło nam tzw. „dzień lotnika”, czyli mnóstwo akcji w powietrzu, a The Bar połączyło ogromną siłę z wyrafinowaną techniką. Kluczowym momentem tej walki była akcja kiedy to Kofi Kingston wykonał skok z narożnika poza ring, tym samym pozostawiając Xaviera Woodsa samego, ale eliminując przy tym The Usos. W akcji zostali zatem wspomniany już wyżej Xavier Woods, oraz obaj zawodnicy z The Bar. Oczywiście taką przewagę od razu wykorzystali The Bar i w momencie kiedy Xavier Woods chciał zaatakować Sheamusa spoza lin, zatrzymał go Cesaro. Po chwili jednak udało się Xavierowi odkopać Szwajcara, jednakże czas jaki on kupił Sheamusowi był wystarczający, gdyż podczas kolejnej próby zaatakowania spoza lin doszło do finishera Sheamusa – Brogue Kick, przypięcia i odliczenia Woodsa do trzech.

Zwycięzcy – The Bar

Braun Strowman vs. Baron Corbin (TLC match)

Piąta walka należała do kontuzjowanego potwora – Brauna Strowmana, oraz menadżera Raw – Barona Corbina. Stawką w tej walce była walka o pas Universal z Brockiem Lesnarem na Royal Rumble 2019, w przypadku Strowmana. Natomiast nagrodą dla Corbina, mogła być możliwość dostania posady permanentnego menadżera Raw (wcześniej takowym nie był).

Pomimo iż wyżej napisane jest „walka”, to ciężko to takową nazwać. Zaczęło się od tego że Corbin pojawił się w ringu wraz z Heathem Slaterem (który dostał posadę sędziego), a ten kazał zabrzmieć w gong i zaczęło się oczekiwanie na Strowmana. Kiedy to Heath doliczył do siedmiu to rozbrzmiała muzyka Brauna, po czym on sam pojawił się na arenie. Jednakże jak się okazało, Strowman nie uporał się jeszcze z kontuzją, więc wyszedł na arenę z usztywnioną ręką, co uniemożliwiło mu wzięcie udziału w walce. Strowman zatem sięgnął po mikrofon i zasugerował, że posiada pewną pomoc, która umożliwi mu wygranie walki nawet z kontuzją. Po tym oświadczeniu z krzesełkami pojawili się: Apollo Crews, Bobby Roode, Chad Gable, Finn Balor oraz na końcu gdy Corbin próbował uciec z areny, Kurt Angle. Ostatecznie Kurt zmusił Corbina do powrotu do ringu, atakując go krzesełkiem. W ringu natomiast nie czekało na niego nic lepszego, ponieważ znajdowali się w nim wcześniej wspomniani zawodnicy. Następnie Baron przyjął serię ciosów krzesełkami, finishery od prawie każdego z zawodników, tylko po to, by na końcu do ringu wszedł Braun Strowman, położył na nim nogę i odliczył go do trzech.

Zwycięzca – Braun Strowman

Natalya vs. Ruby Riott (Tables Match)

Szósta walka należała do przedstawicielki rodziny Neidhartów – Natalyi, oraz do liderki drużyny „Riott Squad” – Ruby Riot.

Pojedynek od początku mógł nieść wrażenie, że przerodzi się w handicap, gdyż Panie towarzyszące Ruby – Liv Morgan i Sarah Logan, już od startu walki, starały się w nim interweniować. Pierwszą zawodniczką która została „wyeliminowana”, była Liv Morgan, która to zasłoniła sobą Ruby Riott, po czym została spearem wepchnięta na stół znajdujący się poza ringiem. Drugą zawodniczką która została „wyeliminowana” była Sarah Logan, która została body slamem wepchnięta na stół, także znajdujący się poza ringiem. Poza tymi dwoma eliminacjami nie działo się nic szczególnie spektakularnego. Ważnym aspektem tej walki, były gierki psychologiczne. Otóż Ruby Riott na arenę przyniosła stół z wizerunkiem zmarłego ojca Natalyi, w celu złamania go właśnie nią. Natalya z kolei nie pozostała dłużna i przyniosła ze sobą stół z wizerunkiem Ruby Riott, który został wyciągnięty spod ringu, w późniejszym etapie walki. Punktem kulminacyjnym był moment kiedy obie Panie znalazły się na narożniku a w ringu został rozstawiony stół z wizerunkiem Ruby Riott. Po wzajemnych próbach zrzucenia rywalki na stół, to Natalya okazała się lepsza i to ona wykonała Ruby powerbomba z narożnika na stół, łamiąc go i tym samym kończąc ten pojedynek.

Zwyciężczyni – Natalya

Finn Balor vs. Drew McIntyre

Siódma walka należała do pierwszego w historii mistrza Universal – Finna Balora, oraz do „Szkockiego Psychopaty” – Drew McIntyre.

Walka ta wbrew pozorom nie wyróżniała się zbytnio dynamicznością. Duża część tego pojedynku była statyczna i skupiała się na akcjach w parterze oraz prostych ale za to potężnych ciosach ze strony Drew. Finn Balor natomiast miał wiele prób podniesienia dynamiczności walki, tym samym próbując wykupić sobie przewagę, jednakże praktycznie zawsze nie trwała ona zbyt długo. W skrócie, myślę, że można śmiało powiedzieć, że walkę w większości kontrolował Drew, a Finn dopiero w końcówce dał radę wykonać swój finisher i to przy pomocy Dolpha Zigglera. Dokładnie tak, w pewnym momencie pojedynku zobaczyliśmy na arenie Dolpha Zigglera, który poczęstował Drew superkickiem a następnie spróbował wykorzystać krzesełko przeciwko niemu. Ostatecznie Drew pozbył się Zigglera, samemu wnosząc krzesełko do ringu. Na nieszczęście McIntyre, skupił się on zbyt bardzo na Dolphie, co wykorzystał Finn i wykonał mu potężny dropkick, trafiając przy tym w trzymane przed jego twarzą krzesełko. Po tym dropkicku, Finn wspiął się na narożnik i wykonał swój finisher – Coup de Grâce , tym samym przypinając i odliczając rywala do trzech.

Jakiś czas później mogliśmy zobaczyć jeszcze krótki wywiad z Finnem, który przerwał Ziggler, uświadamiając go, że to głównie dzięki niemu, dał radę Finn wygrać. Po krótkiej rozmowie tych Panów, doszło do zaatakowania Balora, co może świadczyć o początku ich rywalizacji.

Zwycięzca – Finn Balor

Randy Orton vs. Rey Mysterio (Chairs Match)

Ósma walka należała do Vipera – Randiego Ortona, oraz do Reya Mysterio, który niedawno powrócił do WWE.

Pojedynek w zasadzie od początku opierał się na jednej rzeczy, krzesłach. Oczywiście fakt ten był bardzo zrozumiały, gdyż taka była koncepcja walki, jednakże jak historia pokazała, koncepcje nie zawsze idą w parze z wykonaniem. Randy jak i Rey stoczyli tutaj bardzo wyrównaną walkę, jednakże nie mieliśmy tutaj wielu wyjątkowych akcji (m.in wysokiego ryzyka). Najciekawsze momenty walki to: nieudany dosiad wykonany przez Reya Mysterio, co skutkowało wpadnięciem w stalowe krzesło, próba RKO na cztery krzesła oraz piękny powerslam ze strony Ortona, tuż po wpadnięciu w stalowe krzesło. Poza tym mieliśmy tutaj mnóstwo uderzeń krzesłami, wrzucanie rywala na krzesła czy wpychanie go na nie. W samej walce nie zobaczyliśmy także żadnego finishera. Pojedynek natomiast zakończył się w momencie, kiedy to Randy postanowił ustawić cztery krzesła w ringu i wykonać na nie RKO. Plan Ortona się nie powiódł, gdyż chwilę później, RKO skontrował Mysterio, wbiegł na krzesła i wykonał hurricanranę, tym samym przerolowując, przypinając i odliczając Randiego do trzech.

Zwycięzca – Rey Mysterio

Raw Women’s Championship – Ronda Rousey (c) vs. Nia Jax

Dziewiąta walka odbyła się pomiędzy „The badass women on the planet” – Rondą Rousey a pretendentką do pasa mistrzowskiego, Nią Jax.

Walka w zasadzie od samego początku była w miarę wyrównana i mimo iż obecna przy ringu była Tamina Snuka, to nie interweniowała ona w ten pojedynek. Ważnym aspektem tej walki był fakt, iż Ronda pokazała się ze niesamowitej strony atletycznej, wykonując Jax m.in splash poza ring, powerbomb z narożnika czy próbując wykonać przeróżne zapięcia dźwigni, będąc w niewygodnych sytuacjach. Nia Jax z kolei skupiała się jak zwykle na aspekcie siłowym i to on był u niej priorytetem. W samej walce mogliśmy znaleźć także nawiązania do tzw. „face-smashera”, czyli ciosu który wykonała Nia Jax kilka tygodni temu na Becky Lynch, łamiąc jej tym samym nos.  Całe szczęście w tej walce „face-smashera” nie zobaczyliśmy, natomiast zobaczyliśmy jak Ronda w piękny sposób skontrowała próbę jego wykonania i zaaplikowała Jax swoją akcję kończącą, czyli zmodyfikowanego armbara. Po zapięciu swojego submission’a, Nia nie dała rady go wytrzymać, po czym odklepała i sędzia został zmuszony do zakończenia pojedynku.

Zwyciężczyni – Ronda Rousey

WWE Championship – Daniel Bryan (c) vs. AJ Styles

Dziesiąta walka należała do „new” Daniela Bryana, oraz fenomenalnego Aj Stylesa.

Na samym początku walki mieliśmy ucieczki z ringu Daniela Bryana, który zdecydowanie chciał wpłynąć na psychikę Stylesa, co po części się mu udało. Gdy natomiast doszło w końcu do ich starcia w ringu, to Styles okazał się być lepszy i zaczął bardzo dynamicznie atakować Bryana. Ciosy wykonywane przez Stylesa nie były jakieś wyspecjalizowane, skupiało się to głównie na chopach, prostych prawych oraz kopnięciach. Gdy natomiast Aj popełnił błąd i walkę zaczął kontrolować Bryan, to zrobiła się ona bardzo statyczna. Od tego momentu w zasadzie nic ciekawego się nie działo, cała akcja skupiała się głównie na kilku kopnięciach i uderzeniach, akcji w parterze i okazjonalnych zrywów Stylesa. Mogliśmy też oglądać running dropkick’i ze strony Bryana, pele kick ze strony Stylesa, Yes Locki czy też już słynne kopnięcia w klatkę piersiową. Nie zabrakło także Culf Crusherów. Pomimo iż walka nie grzeszyła dynamicznością to mogliśmy usłyszeć aż dwukrotnie skandowania „this is awesome”. Kluczowym momentem walki była sytuacja kiedy doszło do serii przerolowań, które ostatecznie okazały się być zdecydowanie szczęśliwsze dla Bryana, gdyż to on dał radę mocniej przytrzymać Stylesa i tym samym sędzia odliczył go do trzech, kończąc ten pojedynek.

Zwycięzca – Daniel Bryan

Intercontinental Championship – Seth Rollins (c) vs. Dean Ambrose

Jedenasta walka należała do architekta, Setha Rollinsa, oraz lunatyka, Deana Ambrosa.

Ten pojedynek jest jednym z tych o których nie ma co zbytnio powiedzieć. Praktycznie cała walka była prowadzona wolnym, statycznym tempem i nie wyróżniała się w zasadzie niczym, co jest zaskoczeniem bo Ci Panowie kiedyś już mieli ze sobą do czynienia i dawali o wiele lepsze widowisko. Pojedynek był na tyle wolny, że dało się usłyszeć skandowania „this is boring”. W zasadzie kluczowym momentem walki była sytuacja kiedy to Seth Rollins chciał ruszyć za ciosem i zaatakować Ambrosa, ale ten wyciągnął do niego pięść, która była gestem charakterystycznym dla The Shield. Przez Rollinsa przeszły najprawdopodobniej wszystkie wspomnienia wraz z momentem zdrady Deana, co skutkowało wściekłym atakiem w jego stronę. Po tym ataku walka na moment przeniosła się poza ring, gdzie na barierki został wykonany running powerbomb. Po powrocie do ringu Seth wściekle postanowił wykonać swój finisher – Curb Stomp, jednakże Dean wykonał błyskawiczną kontrę, wykonując Dirty Deeds, po czym przypiął i doprowadził do odliczenia Setha do trzech.

Zwycięzca (nowy mistrz interkontynentalny) – Dean Ambrose

SmackDown Women’s Championship – Becky Lynch (c) vs. Charlotte Flair vs. Asuka (TLC match)

Dwunasta a zarazem walka wieczoru, należała do „The Man”- Becky Lynch, „The Queen” – Charlotte Flair, oraz „The Empress of Tomorrow” – Asuki.

Pojedynek od samego początku zaczął się bardzo dynamicznie. Na początku krótka wymiana zdań pomiędzy Becky Lynch a Charlotte Flair, a później właściwa już akcja, zapoczątkowana przez Asukę, która wykorzystała nieuwagę rywalek, atakują zza pleców. W pojedynku mogliśmy oglądać takie akcje jak: piękny moonsault z narożnika poza ring, Becky Lynch rzuconą przez Asukę na drabinę i łamiącą ją, Charlotte rzuconą na stół przez Asukę i łamiącą go, spear na Asuce na barierki, senton poza ring wykonany przez Charlotte na Becky Lynch (która to leżała na stole), splash na stół komentatorski z drabiny wykonany przez Becky Lynch na Charlotte i Asukę (ostatecznie Asuka zrobiła unik i akcja trafiła tylko Charlotte). W walce użyte zostały także stalowe krzesła. Punktem kulminacyjnym tej walki był moment kiedy wszystkie trzy Panie znalazły się w ringu, z tym, że Asuka leżała na macie a na drabinach o pas walczyła Becky oraz Charlotte. Nagle niespodziewanie pojawiła się na arenie Ronda Rousey, która to przewróciła drabinę na której się obie Panie znajdowały, tym samym sprawiając, że zdolną do walki była tylko Asuka. Asuka oczywiście wykorzystała ten fakt, wspięła się na drabinę i zdjęła pas mistrzowski, tym samym stając się nową mistrzynią kobiet SmackDown.

Zwyciężczyni (nowa mistrzyni kobiet SmackDown) – Asuka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *