WrestleOne.pl

Polski portal o Wrestlingu!

TOP 10 KOBIET TYGODNIA Z UWZGLĘDNIENIEM TLC

Witam serdecznie!

Zbliżamy się do metrów finiszowych, gdzie już można sobie powoli wspominać dokonania kobiet w całym roku. Podsumowywał będę jednak w zestawieniu najlepszych kobiet roku, a dziś skupimy się jeszcze na tygodniu obecnym. Świetny tydzień po prostu. Do wyboru, do koloru. Od Alicii po Asukę. Ciężki wybór, gdy nawet i te, które nie były w dziesiątce, w innym tygodniu zjadłyby konkurencję, ale znów zaczynam gadać o innych częściach roku…. Wracając jednak do tematu z tytułu, kobieca dywizja uratowała TLC, bądźmy szczerzy. Genialne starcie kończące galę, plus dwie walki, które uplasowały się tuż za podium i tak, Ronda jak raz wypadła nawet nieźle, a ode mnie takie słowa dla niej to rzadkość jak sami wiecie. Troszkę zawiodłem się poprowadzeniem Ruby vs Nattie w kwestii raczej samego wyniku i tych wydarzeń, które zniszczyły Ruby, gdyż ringowo nie wypadło to źle.  Dobre starcie mieszane, średni Gauntlet i zjadliwe starcie Naomi z Asuką plus dobre segmenty. Aż chciało się to wszystko oglądać! Odświeżenia, jakie obiecała nam rządząca rodzina, nie było, ale nie jestem JESZCZE zły. Troszkę mnie złagodzili tymi walkami kobiet, ale niech nie zapominają, że moim motto jest #BeLikeBecky i ja nie zapominam! Przejdźmy już jednak do listy:

10. Sasha Banks/Mandy Rose


Obie zaliczyły pozytywne występy, ale Sashy bardzo mi szkoda, bo to, co z nią zrobili na ostatnim RAW, to jest najzwyczajniej idiotyzm i wielki wygłup. Jak można ukrywać zawodniczkę przez pół roku przed Rousey, po czym podkłada się ją Natalyi, czyli osobie, która nie mogła sobie skutecznie poradzić z niektórymi jobberkami, więc o co tu chodzi? Porażka i śmiech. Mandy dobrze wypadła z Mizem, ładnie zagrała i nie narzekam. Zasłużone dziesiąte miejsce.

8. Io Shirai/Dakota Kai


Dobre starcie drużynowe z przyjaciółkami Baszler, które swoją drogą nie są takie złe. Shirai piorunująco weszła w walkę i obie odniosły pewne zwycięstwo nad rywalkami ze złej strony mocy. Technicznie wypadły jak zawsze dobrze. Czekamy na walkę 3 vs 3 i tam powinniśmy ujrzeć wspaniałe widowisko.

7. Bayley

Świetna postawa w Gauntlet Match’u, gdzie spokojnie wyeliminowała Danę jak i Alicię, ulegając dopiero Mickie James. Szkoda mi bardzo, że to nie ona walczy z Rondą, która nabiera heelowego charakteru. Idealnie pasowałaby nawet na tą, która ją pokona, ale mamy już zapewne zabookowaną Becky.

6. Carmella

Carmella super sprawdza się jako face. Niesamowicie potrafią tworzyć atmosferę z Truthem i ciągnąć publikę. Pokazują historię wyśmienicie. To się chce oglądać. Dobrze to wygląda i niech któreś z nich wygra to Royal Rumble. Tak wiem, niemożliwe….

5. Natalya

Jeśli miałbym wymienić rzeczy, które przebijają face Natalyę, podałbym między innymi segment This is your Life, Main Event Backlash, stypulacje on a Pole, The Great Khaliego, Coachmana przy komentatorskim, Nię Jax z pasem kobiet RAW, podwójny Armbar na Logan i Morgan czy walkę Strowmana z Corbinem. Dosłownie wszystko prawie jest od tego lepsze. Nattie jest po prostu beznadziejna jako face, a w feudzie z Rondą nawet heel-turn jej nie pomoże. Nie dziwcie się, że tak niska lokata mimo dwóch wygranych, gdyż po prostu to, co ona gra jest denne. Miałem nadzieję po RAW na TLC, że coś pokręcą, ale niestety… Nattie, wróć choć do czasów SummerSlam 2017!

4. Ronda Rousey

No w końcu Ronda, zaskoczyłaś mnie! Starcie powyżej normy. Pociągnęły to jak mogły najlepiej, a jedyna rzecz, do jakiej mogę się przyczepić, to ciągłe dążenie do akcji kończącej przez Rondę. Próbowała te przejścia pokazać kreatywniej, żeby nie było monotonii, co doceniam. Wychodziło to jak wychodziło, ale nie ma na co narzekać.

2. Becky Lynch/Charlotte Flair


Czy tutaj jest coś do dodania? Osobiście jestem zachwycony tym, co panie wykręciły na TLC, oraz jak to wszystko przygotowały. Nie ma co się dziwić, że cała trójka znalazła się na podium generalki. Jednak chciałbym już rozłączenia Irlandki i Charlotte, gdyż osiągnęły już apogeum tej rywalizacji, i od teraz wszystko może, podkreślam, że może, a nie musi zacząć hamować. Uwolniły się od pasa i zapewne rzucą je na rywalizacje z zawodniczkami RAW. Ciekawe posunięcie i czekam, co pokażą.

1. Asuka

Asuka w pół miesiąca wypaliła jak z armaty i pokazała nam po prostu, co potrafi. Fenomenalne starcie na TLC i jeszcze dokłada nam dosyć dobry pojedynek z Naomi. No ja osobiście jestem zadowolony zarówno ze zwycięstwa, jak i z odświeżenia tytułu. Wielkie ukłony dla Asuki i czekamy jak to się rozwinie!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *