WrestleOne.pl

Polski portal o Wrestlingu!

Analiza kobiecego Elimination Chamber Match!

  • Witam wszystkich serdecznie! Już tylko chwile dzielą nas od kolejnego PPV. Elimination Chamber jest jedną z tych gal, które mają w sobie coś indywidualnego, coś co wyróżnia to show wśród innych. Jest to oczywiście nic innego jak ogromna klatka z komorami, charakteryzująca się ogromną brutalnością i nieobliczalnością. Jedna z najlepszych stypulacji w federacji, w której wszystko może się zdarzyć. Nigdy nie wiadomo, czy ktoś nie wyskoczy nam znikąd i nie zmieni losów meczu, albo jakiś heel może ukrywać się przez całe starcie, by na samym końcu zaatakować kogoś z tyłu i zgarnąć to co najważniejsze. W tym roku najbardziej uwagę kibiców przyciąga starcie o pasy kobiet tag team. Bądźmy szczerzy, ale walka o pas WWE jest mało interesująca, a zwycięzca jest znany na 200%. Sześć kobiecych drużyn stanie do boju o nowe złoto, a mimo tego, że jest tam Sasha Banks i Bayley to każda z drużyn jakieś szanse ma, mniejsze lub większe, ale ma. Dlatego też postanowiłem stworzyć artykuł, w którym opiszę, jakie szansę na pasy mają poszczególne drużyny. Co może wpłynąć na korzyść lub nie. Kolejność jest losowa i to, czy będą jako pierwsze czy ostatnie to nie ma znaczenia.

1. Tamina i Nia Jax

  • Zdecydowanie najsilniejszy team w stawce. Najwięksi heele, których publika szczerze nienawidzi. Bardziej jest to wina Nii Jax, która dała publice pretekst kontuzjując zawodniczkę za zawodniczką, a następnie kończąc na aktualnym mistrzu US. Co przemawia na plus dla tej ekipy? Zdecydowanie jest to siła i dominujący wygląd. Federacja może właśnie iść w stronę siły, bo nie jest głupim pomysłem rozpoczęcie od wiarygodnych mistrzyń. Jednak ta nienawiść kibiców może odciągnąć szefostwo od tego pomysłu. Przy obecnym statusie poparcie publiki jest bardzo ważne, ale Vince to Vince i wbrew wszystkiemu potrafi iść według swojej koncepcji. Ringowo są typowymi czołgami (Tamina trochę mniej), więc też nie podciągnie to ich pozycji. Jeśli miałbym oceniać ich szanse w skali od 1 do 5 to dałbym solidne 3, są większe niż mniejsze, ale nie za duże.

2. Carmella i Naomi

  • Ten team jak dla mnie praktycznie nia ma szans na zwycięstwo. Przypadkowa sklejka dwóch zawodniczek. Za nimi przemawia jedynie solidny fanbase Naomi i to, że Carmella jest jedną z najbardziej lubianych aktualnie kobiet w federacji. Tracą wiele na tym, że nie są etatową drużyną, nie były wcześniej wiązane z tymi tytułami, a także są podłączone pod rywalizację z Mandy i Sonyą ze strony Naomi. To powoduje sytuację 50/50, czyli albo jedne wyeliminują drugie, albo drugie pierwsze. To też mocno działa na niekorzyść tych zawodniczek. Jeśli miałbym oceniać ich szansę dałbym 1,5/5.

3. Liv Morgan i Sarah Logan

  • Jest to tag team z prawdziwego zdarzenia….. i to na tyle z plusów. Totalne jobberki, które mają potężny ring skill. Nie wiem, czy to jest jakaś niechęć, czy chory booking mający coś dać, więc o malutki okruszek szanse są dzięki temu większe, lecz nie wierzę, że bez Ruby to wygrają. Jakby tam był skład Riott – Logan to rozpatrywalibyśmy je jako faworytki, ale tak legendarna więcz jobberka jak Morgan działa destrukcyjnie na szanse. Jednak pamiętajmy, że są to heelowe zawodniczki, więc mogą zaskoczyć jakąś zagrywką. Osobiście daję im 2/5 w kwestii szans.

4. Sasha Banks i Bayley

  • Drużyna, która według wielu ma już pasy w rękach, lecz pomyślmy. Obok niej są 4 drużyny heelowe i jedna sklejana. Biorąc pod uwagę to, że na 90% Naomi i Mella wylecą jako jedne z pierwszych to przewaga złych będzie ogromna. Wtedy eliminacja 3/4 drużyn przez jedną może być odebrana jako totalny shit, a do tego też jeśli walka jest bardzo przewidywalna i wygrywają te faworytki to dużo ludzi też reaguje negatywnie. Jednakże jest to najbardziej utytułowany team no i co ważne, najbardziej medialny. Mamy też potencjalne story z Four Horsewoman, które zawsze powiększa szanseBayley i Sashy. Ringowo też nie zawodzą, ale mikrofon Sashy troszkę straci, lecz Sasha to Sasha i zawsze da nam coś dobrego. Osobiście oceniam ich szanse w liczbie 5/5.

5. Iconic Duo

  • Moje osobiste faworytki, które są najbardziej zgranym teamem ze wszystkich. Na ich korzyść działają wyjątkowo dobre wyniki sprzedaży, poparcie Vince’a McMahona oraz świetne umiejętności ringowe jak i to, że dzięki swoim charakterom mogą poprowadzić te tytuły wybitnie, a pasy trzeba reklamować od razu z grubej rury. Czy Bayley i Sasha dadzą radę to zrobić jako face’owe postacie? Czy poprowadzą to przez 3 miesiące rzucając w nas face’owymi promami? Moim skromnym zdaniem nie i pewnie szefowie też to wiedzą. Dużo też robi ich podobieństwo do LayCool, co uważa wielu ludzi. Słaba strona to zdecydowanie niezbyt udana podbudowa, która jest bardzo ważna w tym sporcie, ale to też dodaje takiego charakterku czarnych koni. Cóż, liczę że wzniosą pasy po prostu. Moja ocena szans to 4/5.

6. Mandy Rose i Sonya Deville

  • Nie wiem za bardzo, co o nich powiedzieć. Drużyna skrajności skacząca od dużych wygranych do słabych porażek. Dla mnie typowy czarny koń tej walki. Dosyć duże poparcie tych postaci od fanów. Solidny skill w ringu (Głównie Sonya) i na mikrofonie (Mandy) dają nam duże nadzieje na ich sukces jako mistrzyń. Co je jednak dyskredytuje? Jest to oczywiście duża przepaść między bookowaniem Mandy i Sonyi. Mamy też niedawne spięcia tej dwójki, lecz to już raczej jest zatarte. Ich uwaga zapewne skupi się głównie na rywalizacji z Naomi i dopiero wtedy, jeśli wygrają z tym teamem, to będę poważnie myślał nad ich zwycięstwem w całej walce. Szanse oceniam w granicach 3/5.

 

Na koniec pragnę jeszcze dodać iż są to tylko moje przypuszczenia. Wszystkiego dowiemy się na samej gali, a zagwarantować mogę tylko tyle, że niezależnie od wyniku widowisko będzie wspaniałe.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *