TOP 10 KOBIET TYGODNIA

Witam serdecznie w kolejnym zestawieniu najlepszych kobiet tygodnia!
Ostatnie siedem dni nie przyniosło nam prawie nic, jeśli chodzi o główny roster. Mieliśmy setne bicie Riott Squad, a także sto pierwszą interwencję Becky oraz staecie Bayley z Nią Jax, co było chyba na tym RAW najlepsze w dywizji kobiet. SmackDown przyniosło nam…. no właśnie. Pokazuje to nam, jak traktuje się mistrzynię kobiet tego brandu. Nie chce mi się wierzyć, że Asuka jest tak leniwym beztalenciem, że lepiej dawać jakieś walki bez sensu niż czegokolwiek związanego z mistrzynią. Asukę ratuje to, że jest typem wrestlerki jednego segmentu, to znaczy, że ona w ostatnim tygodniu przed obroną potrafi zbudować odpowiednią atmosferę przed walką. Tylko czy ona się w tym ringu pojawi? Ostatnio zaczynam wątpić. Pomijając już Japonkę. Jej przeciwniczką jest Mandy Rose. Ta zawodniczka potrafi zrobić cuda w segmencie, a ringowo pokazywała już kilka razy klasę, więc czemu WWE jej tak nie chce ich pokazywać? Być może jest to spowodowane tym, co zdarzyło się jakieś pół roku temu, gdy ich główny feud kobiecy przyćmiła Becky Lynch. Nie wykluczam tego, że właśnie WWE woli nie dopuścić, aby znowu jakaś inna zawodniczka niż chcą została gwiazdą. Przejdźmy już jednak do lepszej części tygodnia, a mianowicie NXT, które daje nam dwa świetne jak na czas ograniczony do godziny dwie walki kobiet. Mia została pokonana przez Shaynę Baszler, ale nie był to mega squash. Yim próbowała coś zrobić, lecz przewaga fizyczna rywalki pozbawiła ją marzeń. Typowa walka Dawida z Goliatem, jednakże dało się to oglądać. Drugie starcie to dla mnie kobieca walka tygodnia. Aliyah i Vanessa Borne pokonały Taynarę Conti i Xię Li. Przyjemne dla oka i dające nadzieję na dobrą przyszłość. Po tym przydługim wstępie przejdźmy już jednak do właściwego zestawienia.

10. Nia Jax

No jest w tej dziesiątce, gdyż po prostu nie było kogo wstawić. Nia zrobiła to, co miała zrobić. Bayley żyje, więc wszyscy są szczęśliwi i radośni. Już chyba wiadome jest, kto wygra na Fastlane, a poniedziałek rozwiał wszelkie wątpliwości. Nawet jednak Jax i Tamina poprowadziłyby chyba te pasy lepiej. Trzeba powiedzieć szczerze, że Bayley i Sasha początek mają słaby. Nie mówię, że to ich wina, bo te wielokrotnie udowadniały, że potrafią wiele, lecz ten booking może doprowadzić do szału.

9. Mia Yim

Solidna postawa w walce z Shayną Baszler. Nie było innego, możliwego zakończenia niż jej porażka, niemniej jednak zrobiła co mogła, żeby zmienić przeznaczenie. Oko się nie zamykało podczas oglądania, a Mia zapewne wróci z powrotem do miejsca w hierarchii, które zazwyczaj zajmuje.

7. Ronda Rousey/Natalya

Starcie z Riott Squad mimo totalnej dominacji nie było aż takie złe, lecz zabiła je interwencja Becky. Te ataki Irlandki są już tak częste i podobne do siebie, że to po prostu obniża jakość widowiska, a co się z tym wiąże spada miejsce w zestawieniu. Sama walka też nie miała wyniku i to też miało wpływ na to, że plasują się dopiero na miejscu siódmym.

5. Taynara Conti/Xia Li

Wielkie gratulacje dla tych pań za świetne starcie. Kiedy widzimy taką dwójkę robiącą show w ringu, to od razu przestajemy bać się o przyszłość. Chinka jak dla mnie wypadła odrobinkę lepiej, lecz nie na tyle, aby rozdzielić tę drużynę. Mogłyby to wygrać, nie miałbym nic przeciwko, lecz one mają jeszcze sporo czasu. Są bliżej startu niż mety, więc ta porażka nie ma większego wpływu na nic. Aliyah i Vanessa bardziej potrzebowały wygranej.

3. Shayna Baszler/Bayley

Obie pokazały solidny poziom ringowy, a jedna walka drugiej nie przebijała zarówno znaczeniem, jak i wyglądem. Różnicą jest może jedynie to, że Bayley pokonała olbrzyma, a Shayna takim olbrzymem jest i to ją właśnie próbowała pokonać zawodniczka mniejsza. Obie mogą bronić tytułów w NXT, więc raczej japonki pójdą na Hug Connection, a Shayna będzie mogła złapać od nich oddech. Przydałaby się jej jakaś świeża rywalka, która przerwałaby to panowanie.

1. Aliyah/Vanessa Borne

Może i dziwne zwyciężczynie, ale w pełni zasłużone. Wykonały świetną robotę i pokazały, że potrafią sobie poradzić kiedy trzeba. Już od dłuższego czasu budują z nich team, więc może to będzie dla nich szansa żeby zaistnieć? Czy jednak ktoś z zarządu by się na nie zdecydował? Szczerze nie spodziewałbym się takiego ruchu, choć jeśli takie coś byłoby zrobione to bardzo bym się ucieszył. W każdym razie życzę im jak najlepszej przyszłości, a dziś mogę tylko pogratulować.

Klasyfikacje:

Medalowa:

Miejsce Zawodniczka Złoto Srebro Brąz Ogółem
1. Becky Lynch 3 1 0 4
2. Sasha Banks 2 2 0 4
3. Mandy Rose 1 1 1 3
3. Bayley 1 0 2 3
4. Sonya Deville 1 1 0 2
5. Carmella 1 0 1 2
6. Naomi 1 0 0 1
6. Vanessa Borne 1 0 0 1
6. Aliyah 1 0 0 1
7. Charlotte Flair 0 0 2 2
8. Ronda Rousey 0 0 1 1
8. Shayna Baszler 0 0 1 1
8. Asuka 0 0 1 1
8. Ruby Riott 0 0 1 1

 

Punktowa:

Miejsce Zawodniczka Punkty Raz na liście
1. Bayley 63 6
2. Sasha Banks 62 (-1) 6
3. Becky Lynch 50 (-13) 5
4. Ronda Rousey 42 (-21) 6
5. Mandy Rose 27 (-36) 3
6. Charlotte Flair 26 (-37) 2
7. Asuka 22 (-41) 2
7. Bianca Belair 22 (-41) 3
7. Shayna Baszler 22 (-41) 2
10. Natalya 21 (-42) 4
11. Io Shirai 19 (-43) 2
11. Kairi Sane 19 (-43) 2
11. Sonya Deville 19 (-43) 2
11. Ruby Riott 19 (-43) 3
15. Carmella 18 2
16. Nia Jax 17 5
17. Rhea Ripley 13 1
17. Peyton Royce 13 3
17. Aliyah 13 2
20. Nikki Cross 12 2
20. Sarah Logan 12 3
20. Liv Morgan 12 3
23. Ember Moon 11 2
23. Naomi 11 2
23. Billie Kay 11 3
26. Lacey Evans 10 1
26. Vanessa Borne 10 1
28. Kacy Catanzaro 6 2
28. Taynara Conti 6 1
28. Xia Li 6 1
31. Tamina 4 2
32. Zelina Vega 2 1
32. Alicia Fox 2 1
32. Alexa Bliss 2 2
32. Mia Yim 2 1

 

Brandy:

Miejsce Brand Punkty
1. RAW 294
2. SmackDown 200 (-94)
3. NXT 140 (-154)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: